27 kwi 2012

Nie wszystko wrona, co jest czarne (i na odwrót)

Wyjaśnijmy to sobie. Nie każdy czarny ptak, który kracze czy wydaje różne inne dźwięki to wrona. Ba, jest możliwość, że wrony nie widzieliście nigdy. Najczęściej występujący przedstawiciele krukowatych, a więc rodziny do której należą wrony to:

Kawka
Każdy ją zna. Jest bardzo pospolita i świetnie czuje się w miastach. Przede wszystkim jest mniejsza od wrony, ma jasnoniebieską tęczówkę oka, silnie kontrastującą z upierzeniem. To wystarczy, żeby stwierdzić - to jest kawka. Dociekliwym i złaknionym informacji dodaję, że w stosunku do reszty ciała  szyja jaśniejsza co też utwierdza nas w przekonaniu, czym ów spotkany ptak jest. W ostatnich badaniach stwierdzono, że na podejmowane przez kawkę działania może mieć wpływ to na co przy niej patrzymy. 

Gawron, gapa
Ten kroczący agent też nie jest oczywiście wroną. Gawrony występują równie często jak kawki, chociaż ma to miejsce głównie zimą, kiedy zlatują się do nas stada z Rosji. Mimo wszystko, także wiosną i latem możemy spotkać gawrona w mieście. W odróżnieniu od wrony ma przynajmniej częściowo jasny dziób. Jeśli coś gdzieś kracze, to najpewniej ten duży ptak. 
Kruk
Kruk nie jest wroną, ani wrona nie jest krukiem - proste. To potężny (znacznie większy od wrony jak i od poprzednich gatunków), majestatyczny ptak, przypominający zwłaszcza w locie gatunki stricte drapieżne. Chociaż jest coraz powszechniejszy, nadal niełatwo go spotkać, bo ciągle woli towarzystwo starych brzóz i buków, od człowieka.  Gdy wzbije się w powietrze słychać donośny szum wiatru oraz widać charakterystyczny klinowaty ogon, odróżniający go od pozostałych krukowatych. Na żywo ptak robi niesamowite wrażenie. 

Wrona czarna, czarnowron, wroniec
Dopiero teraz zaczynamy temat wrony, klasycznej, czarnej, obowiązkowej w bajędach o wiedźmach (i o równie obowiązkowych czarnych kotach). Ma czarny dziób w odróżnieniu od gawrona (którego dziób był... tak jest, częściowo jasny i masywniejszy) i nie ma klinowatego ogona, co z kolei odróżnia ją od kruka. Całe upierzenie jednolicie czarne, również oko co nie pozwala pomylić jej z najmniejszym z wymienionych ptaków, kawką. 
Spotkać ją można tylko sporadycznie i to głównie w zachodniej Polsce. 

Wrona, siwowron, wrona siwa
Przedstawiony ptak stanowił niegdyś podgatunek wrońca, ówczesnej wrony. Wszystko zmieniło się po roku 2003 w którym naukowcy dowiedli, że wrona siwa i czarna  znacząco się od siebie różnią genetycznie, co doprowodziło do uznania ptaków za dwa osobne gatunki, przy czym miano klasycznej wrony przejął właśnie siwowron. Osobiście nie mogą przywyknąć, w mojej świadomości 'głównym' gatunkiem pozostanie już chyba zawsze czarnowron. Czyli w moim toku rozumowania, wracamy do początku artykułu - możliwe jest, że wrony nigdy nie widzieliście!  

6 komentarzy:

  1. Witam. Bardzo mnie frapuje od jakichś trzech miesięcy zachowanie ptaków zawsze rano na pobliskim dachu. Wspominam o nich codziennie - tak dodatkowo - na moim blogu "POLITKOWO". I nie mogę nijak dojść , które to ptaki potrafią ganiać mewy, a które przed nimi uciekają. Kupiłem nawet w tym celu lornetkę i dalej nic. Jedne czarne wydają mi się ciut większe od innych, ale dokładnego koloru upierzenia jakoś nie potrafię przez moją lornetkę rozróżnić - no, mam już w końcu 67 lat. Jak sobie z tym fantem poradzić? Mój e-mail bronmus45@hotmail.com Pozdrowienia...

    OdpowiedzUsuń
  2. To znowu ja. Te większe czarnuchy to coś mi wyglądają na wrony - mają jaśniejszy kolor na piersiach - albo mi się tak tylko wydaje. I lubią siedzieć wysoko na antenie zbiorczej TV oraz kraczą, a nie "kawczą"...Pozdrowienia...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma ptaka o nazwie Wrona Czarna! Tak, że wrony nigdy czarne nie były. Wrona Czarna ta nazwa używana jest zwyczajowo dla ptaka o poprawnej nazwie Czarnowron.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Anonimowy
    Oczywiście, że tak. Ma Pan słuszność, z tym, że ja nie zamierzam z tego "błędu" nikogo leczyć. Wręcz przeciwnie. Stosowanie określenia pozwoli umocnić fakt, że są dwa różne gatunki. Tak jak jest czerń i biel, tak jest czerń i szarość - wrony.

    Gwoli objaśnienia celowo unikałem naukowego moralizatorstwa. Od tego są publikacje specjalistów. To jest blog amatora, który wiedzę zgłębia od maleńkości. I to nie z "internetów", ale z kanonicznych lektur młodego przyrodnika (ale i nie tylko). Chcę to podkreślić.

    Proszę zwrócić uwagę, że nie podawałem nawet naukowych nazw rodzaju i gatunku. Na ogół jestem nieustępliwy w tej sprawie, ale uzależniam wiele rzeczy od charakteru wpisu. I w tym wypadku nie zależało mi na tym, żebyśmy przerzucali się jako czytelnicy, amatorzy przyrody "corvusami", a o to żeby każdy, dosłownie każdy czytelnik nie miał absolutnie żadnych problemów z rozpoznaniem terenowym przedstawicieli poszczególnych gatunków. Wyszedłem z założenia, że większą satysfakcję osiągnie on przez prawidłowe oznaczenie gatunku, nawet jeśli popełni takie drobne przewinienie. Nadal bowiem będzie bliżej prawdy nazywając czarnowrona wroną czarną, niż gawronem!

    Dopiero jeżeli ktoś podchwyci temat, zainteresuje się nim na szerszą skalę, wtedy z pewnością sięgnie do systematyki i publikacji branżowych. Do czego gorąco zachęcam.


    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo konkretne, szczegolowe informacje, z ktorych wynika, ze dzis na porannym spacerze w parku (we Francji) ,spotkalam gawrona, no niezdarnie podskakiwal. Dziekuje za wyjasnienia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam wątpliwości co do gawrona i kruka, za to z kawką i wroną zawsze zgryz :) Teraz już wiem na pewno, że to co u nas widuję to albo wszystko, albo większość kawki. Wskazówka o niebieskim oku bezcenna:)

    OdpowiedzUsuń